Codzienne zakupy i zmagania, aby starczyło do pierwszego. Jestem za biedna, aby kupować byle co. Prowadzę DG i staram się jakoś związać koniec z końcem.
Blog > Komentarze do wpisu

Suchy kran czyli ile wody potrzebujemy

Rano jeszcze wszystko było w porządku - ciepła i zimna woda jak zwykle na odkręcenie kurka. Awaria wydarzyła się już po moim wyjściu do pracy. Nie wiem dokładnie - jaka rura/rury pękły, ale w efekcie ani kropli ciepłej czy zimnej wody, tylko kaloryfery były ciepłe. Na mojej i sąsiedniej ulicy. Moja spółdzielnia mieszkaniowa szybko zareagowała - już rano postawiono beczkowozy z wodą. Trochę póżniej zainstalowano krany przy hydrantach przed blokami.
Wracając z pracy - kupiłam dużą butlę wody. Jakoś nie mam przekonania do używania wody z hydrantu do celów spożywczych. Spacer z wiaderkiem po wodę jednak mnie nie ominął (wiaderka były dwa, ale w końcu od czego mam syna?). To wszystko jednak wcale nie było oszałamiającym zapasem. Kuchnia, toaleta, łazienka - wszędzie potrzebna jest woda.... 

Na szczęście godzinę temu - woda w kranie znowu się pojawiła. Wprawdzie zimna jest jeszcze zanieczyszczona, ale ciepła - w porządku. Ulżyło mi i to wcale nie dlatego, że w planach miałam pranie.
Wody z wiaderek nie wylałam. W ramach troski o środowisko - zużyję ją do spłukiwania toalety. 

woda

 

wtorek, 02 marca 2010, marzatela












Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/03 08:06:52
Człowiek przyzwyczaja się do dobrego i zapomina, że to normalna sprawa że coś może mieć chociażby przerwę konserwacyjną: prąd, woda, ogrzewanie, łącze internetowe

Zrobiły się leniuchy z ludzi w miastach ;) Już sobie wyobrażam jakie gadki szły przy beczkowozach...
-
Gość: nn, *.bialystok.vectranet.pl
2010/03/03 15:51:55
Czyżby Białystok? We wtorek awaria była w całym mieście
-
2010/03/03 17:11:15
@Mateusz
Ta przyjemnośc mnie ominęła, ale na pewno było gwarnie i ciekawie.
-
2010/03/03 17:11:47
@nn
Nie, moja awaria była w Gdańsku.












ministat liczniki.org