Codzienne zakupy i zmagania, aby starczyło do pierwszego. Jestem za biedna, aby kupować byle co...

Wpisy z tagiem: fianse domowe

piątek, 08 stycznia 2010

Początek roku to moment, w którym analitycy przedstawiają nam swoje wizje trendów na rynku - co podrożeje (najczęściej się sprawdza), a  co może stanieć. W tym roku jest podobnie. Gazeta.biz opublikowała takie obszerne przewidywania na bieżący rok. Nawet biorąc poprawkę na notowania kursu złotówki oraz na zmienną cenę paliw - warto się zapoznać z tym, co z dużym prawdopodobieństwem może nas czekać.
W skrócie wygląda to tak:

  • cukier raczej nie podrożeje - ceny już i tak są wysokie. Na obniżke cen raczej jednak nie ma co liczyć, przynajmniej w pierwszym półroczu
  • mąka ma szanse stanieć. Jeżeli nie wzrosną znacząco ceny paliw - to w dół powinno pójśc także pieczywo
  • kawa, herbata - raczej podrożeją, niestety. Podobnie jak kako czy cytrusy
  • mleko i przetwory mleczne - już na wiosnę powinno być trochę taniej
  • wieprzowina i drób - mogą stanieć, ale raczej dopiero w drugiej połowie roku
  • wołowina - cena bez zmiany
  • ryby - podrożeją
  • jaja - średnioroczna cena powinna byc na obecnym poziomie
  • benzyna - nic nowego, znowu podrożeje
  • gaz i prąd - podrożeją

Tyle podstawowych artykułów. Podwyżki dotkną każdego. Z wielu rzeczy można zrezygnować, ale są takie pozycje - z których się nie da.
Moze zacznę pić słabszą kawę? Teraz faktycznie piję mocną. Koneserem herbaty nie jestem, z jednej torebki ekspresowego Liptona zaparzam dwie szklanki. Moze zacznę trzy? Gorzej z cytryną... Tańsza wieprzowina i drób to dobra wiadomość. Wołowinę kupuję bardzo rzadko - jest dla mnie za droga. Drożejące ryby to też nie jest dobra wiadomość.
Cóż, człowiek nie sznurek - wszystko wytrzyma. Szkoda tylko, że w tegorocznej perspektywie nie widać podwyżki pensji.

A dla zainteresowanych - cały artykuł jest tu:
Nasze portfele w 2010 roku: co zdrożeje, co stanieje.